Polskie Google Translate.
Wygląda na to, że już niedługo zostanie uruchomie możliwość tłumaczenia na polski przy użyciu Google Translate
Próbka tekstu jako, że tekst jest bardzo techniczny to tłumaczenie jest IMO bardzo dobre.
Wygląda na to, że już niedługo zostanie uruchomie możliwość tłumaczenia na polski przy użyciu Google Translate
Próbka tekstu jako, że tekst jest bardzo techniczny to tłumaczenie jest IMO bardzo dobre.
Przeszedłem na Debiana. Miałem dość ponad czteromiesięcznego oczekiwania na wypuszczenie nowego Archa. Od dawna mówiło się, że już wychodzi ale coś jednak nie bardzo. Niedawno wypuścili dopiero RC.
Na co mogę narzekać w Archu? W zasadzie na niewiele, ale jak zobaczyłem nowe Ubuntu i jego KNetworkManager to oczy zaświeciły mi się chciwie. Najmniejszych problemów z WEP, WPA i jakimikolwiek sieciami. Sieciówka i dwie radiówki hulają aż miło. Zresztą nigdy nie próbowałem Debiana a oczekiwanie na nowego archa mnie zbyt denerwowało.
Większych problemów z Debianem brak. Do dziś jednak nie doszedłem jak uzyskać takie piękne wygładzanie jak miałem w Archu


Kiedy to się w końcu skończy?
Jabber jest naprawdę w porządku, ale kiedy chcemy być w miarę ubezpieczeni musimy posiadać dwa konta lub trzymać gdzieś listę kontaktów. Już drugi trzeci dzień leży mi serwer linux.pl — nigdy nie było z nim problemów, ale gdyby tak serwer już nigdy nie wstał straciłbym całą listę kontaktów. Nie mam zamiaru kopiować ludzi mających opis „nie mam listy – format”
Teraz czekam, aż wstanie…
to w filmie „Ostatni Samuraj” byłbym przekonany, że to tylko rodowity Japończyk może być ostatnim samurajem a nie Amerykanin, a tak pozostaje tylko niedosyt. Film naprawdę mi się podobał. Gdyby nie kręcili tego filmu ludzie z US&A film byłby dla mnie mistrzostwem.
Acha nr. jeden: Naprawdę nie mam nic do Amerykanów, ale akurat w tym wypadku trochę przesadzili ze swoją „dumą” narodową.
Acha nr. dwa: Niektóre Japonki są naprawdę ładne.
Istnieje sobie serwis del.icio.us. Po jakimś czasie powstała sobie beta delicious tylko na zaproszenia miała ona być przedsmakiem nowej wersji strony. Mi ten przedsmak już zbrzydł. Wiele jestem wstanie zrozumieć, ale żeby gigant Yahoo! przez pół roku testów nie był w stanie ocenić oraz naprawić ew. błędów to jest żenada.
W tym czasie netvibes ogłosiło że odświeży swoją stronę. W zaledwie 3-4 miesiące uporali się ze wszystkim i od kilkunastu dni mamy dostępną nową wersję serwisu.
W tym wszystkim najgorsze jest to, że ta nowa beta może i jest ładna, ale szybkością nie grzeszy… i tak przez pół roku.